Zanim pójdziesz na grzyby w Zagłębiu Miedziowym. Co mówią nadleśnictwa i sanepid w Lubinie
Nadleśnictwa regionu, mapa okresowych zakazów wstępu, sześć rezerwatów Nadleśnictwa Legnica z zakazem zbioru i stacja sanitarna w Lubinie, gdzie w dni robocze rano grzyboznawca ocenia koszyki.

Lasy wokół Chocianowa, Przemkowa, Ścinawy i Legnicy w połowie września pachną tak samo jak co roku, a pytania też są co roku te same: czy w tym lesie wolno, czy nie ma zakazu wstępu, kto obejrzy koszyk, jeśli nie jesteśmy pewni. Miejscówek tu nie ma i rozpoznawania gatunków też nie; jest to, co o grzybobraniu w regionie mówią instytucje: nadleśnictwa, ustawa o ochronie przyrody i stacja sanitarna w Lubinie.
Nadleśnictwa i jedna puszcza
Lasy wokół Legnicy, Lubina, Głogowa, Chocianowa i Przemkowa mają swoje nadleśnictwa w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu: Legnica (ul. Pawicka 4), Lubin (ul. Spółdzielcza 18), Głogów, Chocianów i Przemków. Na zachodzie zaczynają się Bory Dolnośląskie, dawna Puszcza Dolna, jednego z największych zwartych kompleksów leśnych Europy Środkowej, o powierzchni ponad 165 tysięcy hektarów, z naturalną granicą na Kwisie. Dominującym gatunkiem jest tam sosna, dominującym siedliskiem bór świeży, a gatunki liściaste są marginalną domieszką. Podobnie wygląda Nadleśnictwo Chocianów, podzielone na dwa obręby, Chocianów i Wierzbową, i dwanaście leśnictw: przeważają siedliska boru świeżego i borów mieszanych, czyli sosna i brzoza. To jest krajobraz maślaków i podgrzybków, nie buczyn.
Co rośnie gdzie, zdaniem leśników
Lasy Państwowe w poradniku "ABC grzybobrania" piszą, że pod dębami, brzozami i modrzewiami lubią się ukrywać podgrzybki, koźlarze i borowiki, w sosnowym lesie znajdzie się maślaki, a kurki nie są wymagające i rosną prawie wszędzie. Podgrzybki lubią podłoże trawiaste z wilgotnym poszyciem. Optymalny czas to połowa lata i jesień, gdy po deszczu przychodzi ciepło; grzyby nie znoszą zimnych nocy. Stacja sanitarna w Lubinie ujmuje to prościej: wrzesień i październik to najlepszy czas na zbieranie. Gatunków celowo nie opisujemy, bo żadne zdjęcie w internecie nie zastąpi atlasu w ręku i grzyboznawcy, do którego wracamy niżej.
Gdzie wolno, a gdzie nie
Zbieranie grzybów w lasach państwowych jest bezpłatne i, jak piszą nadleśnictwa, "w zasadzie bez ograniczeń", z wyjątkami. Stały zakaz wstępu obowiązuje na uprawach leśnych do 4 metrów wysokości, w drzewostanach nasiennych i na powierzchniach doświadczalnych oraz w ostojach zwierzyny. Drugi wyjątek, który nadleśnictwa wymieniają w tym samym zdaniu, to obszary chronione, rezerwaty i parki narodowe: art. 15 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie przyrody zabrania w nich "pozyskiwania, niszczenia lub umyślnego uszkadzania roślin oraz grzybów". Samo Nadleśnictwo Legnica ma sześć rezerwatów i dobrze znać ich położenie, bo część leży przy popularnych drogach: Brekinia (2,29 ha) koło Mierzowic przy szosie do Prochowic, Torfowisko Kunickie (11,83 ha) przy zabudowaniach Kunic, Ponikwa (8,32 ha) około 300 metrów na północ od Pątnowa Legnickiego, Zimna Woda (60,34 ha) między Zimną Wodą a Liścem w gminie Lubin, Błyszcz (54,46 ha, ten sam storczyk kruszczyk połabski co w Ponikwie) oraz Łęg Korea (79,27 ha) między Kaczawą, Odrą a Boberkiem, na granicy gmin Prochowice i Ścinawa. O rezerwacie Stawy Przemkowskie, do którego wstęp wymaga zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, piszemy przy Przemkowskim Parku Krajobrazowym.
Zakaz wstępu sprawdzasz przed wyjazdem
Poza zakazami stałymi są okresowe, wprowadzane przez nadleśnictwa ze względu na dobro lasu albo bezpieczeństwo ludzi, najczęściej przy suszy i zagrożeniu pożarowym. Nie ma sensu ich zgadywać: Lasy Państwowe prowadzą w Banku Danych o Lasach serwis zakazów wstępu do lasów, dostępny w przeglądarce jako mapa, a aplikacja mBDL, czyli mobilny Bank Danych o Lasach, daje mapy lasów na telefonie. Stan zakazów zmienia się z pogodą, więc sprawdza się go w dniu wyjazdu, nie w dniu czytania tego wpisu. Numer do Nadleśnictwa Chocianów: 76 81 83 500, punkt alarmowo-dyspozycyjny 76 81 83 523.
Wyciąć czy wykręcić
Nadleśnictwa odpowiadają: oba sposoby są dobre, byle z rozsądkiem. Większe owocniki lepiej wyciąć, grzyby blaszkowe, jak kurka, zielonka czy rydz, lepiej wykręcić, bo wyjęte w całości łatwiej rozpoznać co do gatunku, a o pomyłkę między zielonką, gołąbkiem a trującym sobowtórem nietrudno. Miejsce po grzybie przykrywa się ściółką, żeby grzybnia nie wysychała. Duże, stare owocniki zostawia się w lesie: nie są atrakcyjne kulinarnie, a mają znaczenie dla rozmnażania. Do lasu bierze się szeroki wiklinowy koszyk, nie plastikowe wiadro ani reklamówkę, bo grzyby po zerwaniu nadal oddychają i w folii szybko się psują. Nie zbiera się w pobliżu składowisk odpadów.
Sanepid w Lubinie oceni koszyk
Nadleśnictwa nie zajmują się oceną zebranych grzybów i odsyłają do grzyboznawców w punktach skupu oraz do stacji sanitarno-epidemiologicznych, które, jak piszą, udzielają bezpłatnych porad w każdym mieście powiatowym. W regionie strona Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lubinie mówi wprost: przy ul. 1-go Maja 15 osoby prywatne zbierające na własne potrzeby mogą uzyskać poradę grzyboznawcy od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-10:00. Ocenie podlegają wyłącznie grzyby świeże, w całości, z kapeluszem i trzonem, bez zmian organoleptycznych. Ta sama stacja wydaje atesty na grzyby przeznaczone do sprzedaży, już odpłatnie, na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia z 3 listopada 2022 roku. Główną przyczyną zatruć jest, jak pisze stacja, niewłaściwe rozpoznanie gatunków jadalnych i trujących. Stacje powiatowe w Legnicy, Głogowie i Polkowicach mają własne godziny, które trzeba sprawdzić telefonicznie przed wizytą. Przy objawach po zjedzeniu grzybów, nudnościach, bólu brzucha, biegunce czy gorączce, nadleśnictwa radzą wywołać wymioty i natychmiast zgłosić się do lekarza; przy zatruciu muchomorem sromotnikowym po pierwszych objawach przychodzi faza pozornej poprawy, a potem stan chorego gwałtownie się pogarsza.
Czego tu nie ma
Nie ma listy miejscowości "gdzie najlepiej". Strony nadleśnictw Chocianów i Przemków nie wskazują żadnych wsi ani parkingów leśnych dla grzybiarzy, obie mają ten sam poradnik Lasów Państwowych. Lokalne portale publikują miejscówki z relacji czytelników; te relacje zostają u nich. Zamiast tego proponujemy trzy nasze wpisy o terenach, gdzie las jest publiczny i opisany: Wzgórza Dalkowskie, Przemkowski Park Krajobrazowy i Park Leśny w Lubinie, gdzie na grzyby raczej się nie chodzi, ale spacer z koszykiem po drodze nikomu nie zaszkodzi.
Pytania, które padają najczęściej
Gdzie w Zagłębiu Miedziowym grzyboznawca sprawdzi, czy zebrane grzyby są jadalne?
W Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lubinie, ul. 1-go Maja 15, grzyboznawca ocenia grzyby świeże dla osób zbierających na własne potrzeby od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-10:00 (strona stacji, odczyt 20 września 2026). Przynosi się grzyby świeże, w całości, z kapeluszem i trzonem. Nadleśnictwa takich ocen nie robią i piszą, że stacje sanitarne udzielają ich bezpłatnie.
Czy w rezerwacie przyrody wolno zbierać grzyby?
Nie. Art. 15 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie przyrody zabrania w parkach narodowych i rezerwatach pozyskiwania, niszczenia lub umyślnego uszkadzania roślin oraz grzybów. W samym Nadleśnictwie Legnica jest sześć rezerwatów, między innymi Zimna Woda w gminie Lubin i Łęg Korea między Prochowicami a Ścinawą.
Jak sprawdzić, czy do lasu pod Chocianowem albo Przemkowem nie ma akurat zakazu wstępu?
Nadleśnictwa wprowadzają okresowe zakazy wstępu ze względu na dobro lasu albo bezpieczeństwo ludzi. Aktualną mapę pokazuje serwis zakazów wstępu w Banku Danych o Lasach (zakazywstepu.bdl.lasy.gov.pl); przed wyjazdem można też zadzwonić do nadleśnictwa, pod Chocianowem na numer 76 81 83 500.
Komentarze
Byłeś tam? Pamiętasz to inaczej? Napisz. Komentarze pojawiają się po sprawdzeniu przez redakcję, zwykle tego samego dnia. Nie trzeba zakładać konta.
- Wczytuję komentarze...


