Hymn górniczy wyszedł z opery wystawionej w Paryżu w 1825 roku. Kto napisał polskie słowa
Górniczy stan, hej niech nam żyje: skąd wzięła się pieśń grana na Barbórce, dlaczego autorstwo polskiej wersji jest sporne i kiedy pierwszy raz wydano ją jako hymn górniczy.

Gdy 4 grudnia orkiestra gra pod pomnikiem górników, mało kto wie, że ta melodia zaczęła się od arii o żołnierzu w paryskiej operze komicznej. Najdokładniej opisał to Jerzy Chwalisz w artykule dla Trybuny Górniczej z 4 grudnia 2018 roku. Drugiego źródła o całej tej drodze nie znaleźliśmy, więc wszystko poniżej o pochodzeniu pieśni pochodzi z jego tekstu.
Opera, żołnierze, górnicy
Opera komiczna "Biała dama" Boieldieu miała prapremierę 10 grudnia 1825 roku w Paryżu. W pierwszym akcie George Brown śpiewa arię o tym, jaka to przyjemność być żołnierzem. Rok później Ignaz Franz Castelli przełożył operę na niemiecki dla Wiednia, a arię zrobił piosenką, która trafiła do śpiewników żołnierskich.
Z piosenki żołnierskiej powstała niemiecka pieśń górników. Najwcześniej wydrukowano ją w 1880 roku, w śpiewniku studentów wiedeńskich udostępnionym przez korporację górniczą Montania z Leoben. Kto i kiedy dokładnie przerobił żołnierzy na górników, tego źródła już nie mówią.
Spór o polskie słowa
Polski tekst zaczyna się od wersu "Górniczy stan hej niech nam żyje!". Tu zaczyna się kłopot z autorem.
Józef Fudali pisał, że autorzy są najczęściej uważani za nieznanych. Wilhelm Szewczyk w "13 portretach śląskich" podał nazwiska: słowa miał napisać Feliks Muschalik (Musialik), melodię ks. Józef Orszulik (1896-1974), urodzony w Cieszynie. Chwalisz zauważa jednak, że dwie pierwsze zwrotki to dosłowny przekład niemieckiego tekstu, trzecia wolny, a melodia jest niemiecką, przeniesioną z C-dur do D-dur. O pisaniu od nowa trudno więc mówić.
Przekład umieszcza najprawdopodobniej w latach 1918-1921, gdy Orszulik był młodym księdzem w Krakowie. W 1922 roku ks. Oskar Zawisza opracował pieśń na chór mieszany pod tytułem "Górniczy stan".
Od kiedy hymn
Tego też nikt nie ustalił. W 1945 roku Związek Polskich Kół Muzyczno-Teatralnych we Francji wydał pieśń w Paryżu jako "Hymn górniczy". Chwalisz przypuszcza, że hymnem stała się już w okresie międzywojennym. Tradycje górnicze przywieźli z Leoben do Galicji polscy studenci, najpierw do Krakowa, po wojnie na Śląsk.
W Zagłębiu Miedziowym
Gmina Polkowice odnotowała go w relacji z Barbórki 2024: na Rynku grała orkiestra kopalni Rudna, po hymnie delegacje złożyły wieńce. Refren, "Niech żyje nam górniczy stan", wraca też w życzeniach na Barbórkę, a orkiestry górnicze KGHM mają osobny wpis.
Pytania, które padają najczęściej
Jak zaczyna się hymn górniczy?
Od słów Górniczy stan hej niech nam żyje! Ta sama pieśń jest znana z refrenu jako Niech żyje nam górniczy stan.
Kto jest autorem hymnu górniczego?
Sprawa jest sporna. Józef Fudali pisał, że autorzy są najczęściej uznawani za nieznanych. Wilhelm Szewczyk podawał, że słowa napisał Feliks Muschalik (Musialik), a melodię ks. Józef Orszulik. Polski tekst jest jednak w dwóch zwrotkach dosłownym przekładem pieśni niemieckiej.
Kiedy pieśń nazwano hymnem górniczym?
Pewnej daty nie ma. Jako Hymn górniczy wydał ją w 1945 roku w Paryżu Związek Polskich Kół Muzyczno-Teatralnych we Francji. Autor artykułu w netTG przypuszcza, że rangę hymnu zyskała w okresie międzywojennym.
Komentarze
Byłeś tam? Pamiętasz to inaczej? Napisz. Komentarze pojawiają się po naszym sprawdzeniu, zwykle tego samego dnia. Nie trzeba zakładać konta.
- Wczytuję komentarze...


